Strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej.
Czy wiecie kto jest na tych zdjęciach? Kiedy lub gdzie zostały wykonane? Jeśli znacie odpowiedź, to prześlijcie do nas informacje drogą elektroniczną na adres gaso@gaso-gostyn.pl.
Zdjecia z 1978 roku - kosciół farny pw. św. Małgorzaty w Gostyniu i posługujący księża: Teodor Lerch (proboszcz), Zbigniew Orłowski, Paweł Pawlicki i Stefan Komorowski.
Potwierdzenie przyjęcia do Arcybractwa Matek Chrześcijańskich pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej i opieką błogosławionej Jolenty w Archidiecezji Gnieźnieńskiej i Poznańskiej (Gostyń, 1925 r.).
Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Gostyniu, Muzeum w Gostyniu zapraszają na prelekcję prof. UAM dr. hab. Rafała Dobka „Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę. Będziem Polakami". Rzecz o Józefie Wybickim”. Wykład odbędzie się w czwartek, 1 grudnia 2022 roku, o godz. 17.00 w Czytelni Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu przy ulicy Wrocławskiej 257.
Nowe archiwalia z serii "okolice Gostynia": zdjęcie ślubne Wandy Potworowskiej z Goli (córki Gustawa i Franciszki z Kurnatowskich) i Mieczysława Chłapowskiego, obraz Matki Boskiej Boreckiej, nas stawem w Kosowie.
20 kwietnia 1978 roku w Liceum Ogólnokształccym odbyła się narada inspektorów oświaty i wychowania, dyrektorów szkół ponadpodstawowych, sekretarzy szkolnych POP (Podstawowa Organizacja Partyjna - najmniejsza komórka Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) oraz sekretarzy rad zakładowych.
Na początku sierpnia 1930 roku grupa mieszkańców Gostynia udała się do Gdyni. Podróż odbyli pociągiem. Dziewięć osób zamieszkało w Zakładzie Sióstr Miłosierdzia, przy Rynku Kaszubskim w Gdyni, gdzie pokoje przygotowały siostra Franciszka Berek i siostra Cecylia (siostra Franciszka jako zakonnica spędziła w Gostyniu 20 lat). Pozostałe osoby zamieszkały w kwaterach prywatnych.
Część trzecia miała opowiadać o całym okresie wysiedlenia, ale pozwolę sobie wrócić do wątków wymagających uzupełnienia. Pierwsza sprawa to fakt, że dziadkowie jako jedyni po przeprowadzce z Polanki, zastali na swoich zakupionych gruntach dom i zabudowania. Nie wiemy dlaczego akurat tak się stało. Pozostałe rodziny zakwaterowano w ogromnej stodole niedaleko torfowisk. Wydzielono im boksy, w których wraz z dobytkiem mieli doczekać momentu ukończenia ich domów. W stodole była także ich zwierzyna.